Jak skrócić czas pracy w Polsce? Ekonomista o faktach i danych [WIDEO]
4-dniowy tydzień pracy – czy da się go wprowadzić w Polsce tak, by gospodarka nie ucierpiała? Posłuchaj nowego odcinku wideopodcastu Fundacji Wolności Gospodarczej, w których ekonomista Marek Tatała analizuje kluczowe dane.
W Polsce często mówi się, że Polacy pracują zbyt dużo. Propozycje skrócenia czasu pracy pojawiają się coraz częściej, jednak czy jest to korzystne dla naszej gospodarki, a w rezultacie dla dobrobytu osób mieszkających w naszym kraju? W nowym odcinku podcastu Fundacji Wolności Gospodarczej, Marek Tatała, ekonomista i prezes Fundacji, przygląda się danym i faktom, które pokazują, jak zmienia się czas pracy w Polsce i na świecie.
4-DNIOWY TYDZIEŃ PRACY? NAJPIERW ZOBACZ DANE
Debata o skracaniu tygodnia pracy często zaczyna się od emocji, zamiast od faktów. Słyszymy, że Polacy zapracowują się na śmierć. Jednak dane z Eurostatu i OECD pokazują coś ciekawszego: Polska wcale nie jest w czołówce państw Europy pod względem przepracowanych godzin. Tylko 7% Polaków pracuje ponad 49 godzin tygodniowo. Dla porównania, we Francji, w której tydzień pracy formalnie jest 35-godzinny – aż 10%.
Należy pamiętać, że nie każdy zawód daje się zamknąć w prostych ramach regulacyjnych. Różnice w strukturze zatrudnienia, aktywności zawodowej kobiet i poziomie produktywności mają kluczowy wpływ na te liczby. Gdy spojrzymy na to przez pryzmat produktywności, widać wyraźnie: to nie przepisy, tylko rozwój gospodarczy skraca czas pracy. Dopóki nie dogonimy krajów Zachodu pod względem wydajności, radykalne skracanie tygodnia pracy to ryzykowny eksperyment.
EKONOMISTA RADZI: NAJPIERW ROZWÓJ, POTEM REFORMY
– Polacy pracują dziś mniej niż kilkadziesiąt lat temu. To globalny trend – zauważa Marek Tatała w podcaście. W wielu krajach krótszy tydzień pracy nie był efektem politycznego dekretu, tylko naturalnym skutkiem wzrostu produktywności i zamożności społeczeństw.
Podobnie, praca na część etatu jest najpopularniejsza tam, gdzie płace są wysokie – jak w Holandii, gdzie korzysta z niej ponad 40% pracujących. Tymczasem, w Polsce tylko 6% zatrudnionych pracuje na niepełny etat, bo wielu nie stać na pracę za pół pensji. Do tego dochodzi sztywny kodeks pracy, ułożony pod realia z lat 70-tych. Wniosek?
Przyszłość polskiego rynku pracy zależy od rozwoju gospodarki i wzrostu produktywności. Tylko wtedy możliwe będzie zbliżenie się do standardów zachodnich, co pozwoli na skrócenie czasu pracy bez uszczerbku dla rozwoju kraju i zarobków.
To tylko część problemów, które ekonomista omawia w podcaście. Materiał jest oparty na kluczowych danych i przykładach, które pokazują, dlaczego debata o skróceniu czasu pracy to tak naprawdę dyskusja o przyszłości Polski.